24 lipca 2013

Imagine Liam



Jestem z Liamem już od kilku lat razem. Znam go bardzo dobrze i potrafię zauważyć, kiedy jest zły. Od jakiegoś czasu cały czas chodził naburmuszony i smutny. Rzadko co się do mnie słowem odzywał. Nie wiedziałam o co chodzi, lecz kiedy próbowałam cos z niego wydusić zawsze wściekał się i wychodził z domu lub po prostu szedł do sypialni i odizolowywał się do wszystkich. Chłopaki też próbowali go namówić, aby cokolwiek powiedział, lecz ten zachowywał się jak małe dziecko i nie chciał powiedzieć.
Pewnego razu czekałam na chłopaka z obiadem, bo ten był na jakimś wywiadzie. Siedziałam w kuchni przy wysepce i czytałam gazetę, aż zobaczyłam coś co mnie bardzo zdziwiło. Liam Payne chce odejść ze zespołu! Przecież to nie mogła być prawda. Nagle usłyszałam jak chłopak wchodzi do domu.
-Kochanie chodź na obiad! – zawołałam go.  Schowałam gazetę i znów zajęłam miejsce na krzesełku. Liam wszedł do kuchni od razu zajmując swoje miejsce. Dotknęłam jego dłoni i trzymałam w lekkim uścisku.
-Spójrz na mnie – odezwałam się po chwili. –Powiedz mi co się dzieję, bo nie mogę patrzeć na Ciebie jak cały czas chodzisz zły na cały świat. Co się dzieje? – spytałam spokojnie. Chłopak westchnął głośno.
-(T.I) błagam Cie nie mówmy o tym. – wstał i poszedł na górę. Oj nie mój drogi, tak nie będzie – pomyślałam już lekko wkurzona tym wszystkim. Weszłam do naszej sypialni. Liam siedział na łóżku i patrzył się w swój telefon. Nie zauważając mnie lekko uśmiechnął się do wyświetlacz. Najwyraźniej z kimś pisał.
-Skarbie proszę Cię… - przerwał mi. Wstał wkurzony i zaczął na mnie krzyczeć.
-Możesz już skończyć z tymi czułymi słówkami?! Odwal się w końcu ode mnie!
-Nie nie odwalę się do Ciebie dopóki nie powiesz mi o co chodzi! – krzyknęłam. Chyba pierwszy raz w życiu krzyknęłam, co zdziwiło chłopaka. No cóż, zazwyczaj cały czas się uśmiechałam się. Bardzo, ale to bardzo rzadko krzyczałam na kogoś. Jednak tym razem wszystkie hormony we mnie buzowały. Myślałam, że zaraz wylecę w powietrze.
-Zdradzam Cię! – krzyknął. Kiedy usłyszałam te dwa paskudne słowa myślałam, że zapadnę się pod Ziemię. – Jak myślisz dlaczego tak się zachowywałem?!  Chciałem, żebyś się w końcu ode mnie odwaliła bo nie miałam odwagi, aby wyznać Ci prosto w oczy, że w ogóle Cię nie kocham! Myślałem, że po kilku dniach sama odejdziesz.. – dokończył już spokojnie. Ja już kąp letnie rozryczałam się, bo robiłam wszystko, aby w naszym związku było jak najlepiej.
-I udało Ci się. – powiedziałam i wybiegłam z domu. Liam pobiegł za mną. Zatrzymałam się jakieś 20 metrów przed ulicą. Odwróciłam się do chłopaka cała zapłakana i powiedziałam do niego ostatnie słowa. –A ja Cię jak głupia kochałam. – widziałam, że chciał coś powiedzieć, lecz ja po prostu uciekłam.
-(T.I) - usłyszałam za swoimi plecami. Odwróciłam się na chwilę. Stałam na środku ulicy.
-I nadal kocham – powiedziałam i właśnie w taki sposób zginęła. Rozpędzony pijany kierowca potrącił mnie z dużą siłą. Zginęłam na miejscu. 


THE END

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz